Wciąż się szkolisz, stosujesz nowoczesne metody, a jednak mimo to trafiasz na pacjentów, u których nie widzisz progresu, bez względu na to, co robisz? Zacząłeś już nawet zastanawiać się, w którym miejscu popełniasz błąd…
A co jeśli Ci powiem, że problem leży zupełnie gdzie indziej? Być może jest tak, że prawidłowo wykorzystujesz schematy pracy, które znasz. Diagnozujesz strukturę, wzmacniasz, rozluźniasz, rozciągasz.